Strona główna

/

Uroda

/

Tutaj jesteś

Uroda Jak zmieniał się makijaż na przestrzeni lat?

Jak zmieniał się makijaż na przestrzeni lat?

Data publikacji: 2026-03-30

Patrzysz na zdjęcia babci z młodości i zastanawiasz się, dlaczego jej makijaż wygląda tak inaczej niż Twój? W tym tekście przejdziesz przez ponad sto lat trendów – od pudru w kolorze kości słoniowej po glow look i konturowanie. Zobaczysz, jak zmieniał się makijaż, ale też sposób myślenia o urodzie.

Jak wyglądał makijaż na początku XX wieku?

Około 1910 roku liczyła się przede wszystkim dama z klasą. Twarz miała być jasna, niemal porcelanowa, dlatego na skórę nakładano pudry z dodatkiem talku, często bardzo blade, prawie białe. Na tym tle mocno wybijały się policzki, które rumieniono różem albo po prostu… szczypaniem, by nadać im żywy kolor bez widocznej warstwy kosmetyku.

Oczy w tym czasie schodziły na dalszy plan. Delikatnie podkreślano je kredką, ale bez mocnych linii. Brwi rysowano dość naturalnie, jedynie lekko je poprawiając. Za to usta stawały się coraz ważniejsze – sięgano po czerwoną szminkę, choć nakładaną raczej subtelnie. Całość miała podkreślać naturalne atuty, a nie całkowicie zmieniać rysy.

Kres ery wiktoriańskiej

Do końca wieku XIX mocniejszy makijaż kojarzył się z aktorkami i kobietami lekkich obyczajów. Początek XX wieku stopniowo to zmieniał. Coraz więcej kobiet w miastach zaczęło sięgać po puder, róż i szminkę, ale wciąż w granicach dobrego smaku. Chodziło o to, by wyglądać zdrowo i świeżo, a nie “pomalowanie na bal”.

To wtedy makijaż zaczął być postrzegany jako sprzymierzeniec kobiety. Ułatwiał ukrycie zmęczenia, wyrównanie kolorytu cery, lekkie skorygowanie ust. Jednocześnie cały czas pilnowano, by efekt pozostał dyskretny i dostosowany do norm obyczajowych epoki.

Jak zmieniały się trendy od lat 20. do 50.?

Od lat 20. makijaż przeszedł prawdziwą rewolucję. Wraz z emancypacją kobiet i rozwojem kina narodził się nowy ideał urody, a kosmetyki trafiły pod strzechy. Co dekadę akcent przesuwał się gdzie indziej: raz dominowały usta, raz oczy, raz brwi.

Lata 20 – flapper girls i czerwone usta

Lata 20. to moment, w którym makijaż stał się modą masową. Powstawały wielkie marki, takie jak Max Factor, Maybelline czy Helena Rubinstein. Trend tworzyły aktorki kina niemego – Joan Crawford czy Clara Bow. Oczy malowano mocno, a usta optycznie zwężano, nadając im kształt serca i malując na intensywnie czerwono lub szkarłatno.

Brwi wyrywano bardzo cienko i malowano jako wyrazistą, trochę smutną linię, czasem w zupełnie innym miejscu niż naturalny łuk. Karnacja miała być blada jak kość słoniowa, więc kobiety sięgały po mocno kryjące pudry. Duże znaczenie miały długie, podkreślone rzęsy, które nadawały spojrzeniu teatralnego charakteru.

Lata 30 – gładka cera i cienkie brwi

W latach 30. na dobre zadomowił się fluid, który pomagał wygładzić i wyrównać cerę. Brak makijażu zaczął być odbierany jako zaniedbanie, szczególnie w miastach. Usta stały się pełniejsze, bardziej zmysłowe, obrysowane konturówką i starannie wypełnione szminką pędzelkiem. Nadal często wybierano czerwień, ale już bez “serduszkowego” kształtu.

Brwi pozostały bardzo cienkie, inspirowane hollywoodzkimi gwiazdami, takimi jak Marlene Dietrich, Katharine Hepburn czy Bette Davis. Sztuczne rzęsy coraz częściej trafiały na plan filmowy i do garderób kobiet, które chciały wyglądać jak ich ekranowe idole.

Lata 40 – czerwona szminka i wojenny minimalizm

Druga wojna światowa przyniosła niedobory kosmetyków, co mocno wpłynęło na wygląd makijażu. Kobiety stawiały na bardziej naturalny efekt, ale jeden element stał się symbolem: czerwona szminka. W wielu krajach uznawano ją za znak siły, odwagi i sprzeciwu wobec totalitarnych reżimów.

Brwi rysowano ołówkiem, by nadać im wyraźny, choć już nie tak cienki kształt. Oczy podkreślała coraz popularniejsza kreska eyelinerem nad górną linią rzęs. Usta często malowano także w pastelowych odcieniach, ale czerwień – szczególnie w środowisku wojskowym i propagandowych materiałach – pozostawała numerem jeden.

Lata 50 – kobiecość, mat i kocie oko

Po wojnie nadeszła era kobiecości i elegancji. Na twarzy królował matowy podkład, który maskował niedoskonałości i dawał efekt gładkiej, idealnej skóry. Kości policzkowe muskało się bladym różem, delikatnie modelując owal twarzy. Twarz wyglądała jak z plakatu filmowego – gładka, dopracowana, bez połysku.

Kultowy stał się makijaż oka. Gruba, czarna kreska tworzona eyelinerem wyciągała kącik – tak narodziły się kocie oczy. Powieki cieniowano, podkreślając ich załamanie. Usta miały spokojniejsze, pastelowe odcienie, choć w wielu stylizacjach nadal pojawiała się klasyczna czerwień, inspirowana gwiazdami jak Marilyn Monroe.

Jak wyglądał makijaż od lat 60. do 90.?

Od lat 60. makijaż przestał być jedną spójną modą. Obok siebie współistniały różne nurty: futurystyczny, hippie, disco, rockowy i grunge’owy. Każdy miał własny zestaw kolorów i technik, a inspiracje płynęły z muzyki, telewizji i mody ulicznej.

Lata 60 – sztuczne rzęsy i dzieci kwiaty

Lata 60. przyniosły jeden bardzo wyrazisty symbol: spektakularne, sztuczne rzęsy. Trend spopularyzowała Twiggy, której makijaż oka z mocno wytuszowanymi rzęsami na górze i dole przeszedł do historii. Kreska eyelinerem była gruba i precyzyjna, miała powiększać i otwierać oko.

W tym czasie pojawiły się również pierwsze korektory pod oczy, które miały zmniejszać widoczność cieni i opuchlizny. Usta malowano na jasne, pastelowe kolory, często wręcz “śnięte”. Równolegle w kulturze hippie na powiekach gościły bardziej odważne barwy, a w inspiracjach kosmicznych – metaliczne srebra, złota i miedzie.

Lata 70 – brąz i perłowe cienie

W latach 70. makijaż stał się bardziej miękki, trochę rozmyty. Na powieki trafiały perłowe cienie, często w kremowej lub błyszczącej formule. Brązy, beże i złota mieszały się z delikatnymi brzoskwiniami. Do tego dochodził bronzer, który zaczął być szerzej używany do konturowania i ocieplania twarzy.

Na policzkach i szczytach kości pojawiał się subtelny połysk – w postaci jasnych, lekko błyszczących pudrów. Usta malowano na neutralne odcienie, z przewagą brzoskwini i beżu. Całość wpisywała się w stylistykę etno i boho. Równie ważne były włosy: nieregularne fale, “niedbałość” i dużo objętości.

Lata 80 – kolor, perła i mocne brwi

Lata 80. to eksplozja koloru. Na powiekach królowały niebieskie, fioletowe i różowe cienie, często połączone w jeden odważny makijaż. Perłowe wykończenie było bardzo popularne, a im jaśniej i bardziej błyszcząco, tym lepiej. Eyeliner nakładano na górną i dolną powiekę, by jeszcze mocniej obrysować oczy.

Do łask weszły też krzaczaste brwi, które kontrastowały z wcześniejszą modą na cienkie łuki. Na policzkach pojawiało się sporo różu i bronzera. Trendy wyznaczały gwiazdy popu – Madonna, kolorowe wokalistki lat 80., bohaterki teledysków MTV. Włosom dodawał dramatyzmu tapir i karbowanie.

Lata 90 – bordowa szminka i mieszanka stylów

W latach 90. można było zobaczyć dwa główne nurty. Z jednej strony panował klimat glamour, inspirowany ikonami kina i modelkami. Na powieki trafiały jasne cienie: róż, lawenda, beż z dodatkiem złota lub srebra. Usta malowano intensywnie – modne były brązowe, fioletowe i bordowe szminki, często połączone z ciemną konturówką.

Z drugiej strony rozkwit muzyki rockowej i grunge przyniósł ciemne, rozmazane kredki, przygaszone kolory, matową cerę. Makijaż był bardziej płaski, mniej rozświetlony. Brwi zazwyczaj były cienkie i wyraźnie zarysowane, co mocno kontrastuje z dzisiejszą modą na naturalny, szerszy łuk.

Jak malowano się po 2000 roku?

Od przełomu wieków trendy zmieniają się szybciej niż kiedykolwiek. Ogromną rolę zaczęły odgrywać media – najpierw telewizja i magazyny, później blogi, YouTube, Instagram i TikTok. Makijaż stał się nie tylko sposobem na podkreślanie urody, ale też formą ekspresji i zabawą.

Lata 2000 – błyszczyk i “śledzikowe” włosy

Początek XXI wieku należał do gwiazd popu: Britney Spears, Christiny Aguilery czy bohaterek serialu “Przyjaciele”. Cera bywała mocno opalona, często dzięki solarium. Oczy malowano na ciemno – popularne były czarne cienie i kredki, tworzące intensywne smokey eye, choć nie zawsze perfekcyjnie roztarte.

Na ustach królował perłowy błyszczyk albo brązowa szminka z wyraźną konturówką. Brwi często depilowano bardzo cienko. Z makijażem łączyła się moda na proste jak “śledziki” włosy, rozjaśniane pasemka i klimat boho z inspiracjami kulturą indyjską.

Lata 2010 – smokey eye, konturowanie i pełne usta

Po 2010 roku makijaż “całej twarzy” stał się codziennością wielu kobiet. Gęsty podkład, konturowanie twarzy, rozświetlanie strefy T, wyraźnie wypełnione brwi i mocny makijaż oka – w tym klasyczne smokey eye – wyznaczały standard looku widocznego w mediach społecznościowych.

Ogromny wpływ miały celebrytki i influencerki, a także rosnąca popularność wypełniaczy i zastrzyków powiększających usta. Trend na pulchne, mocno zarysowane wargi szedł w parze z konturowaniem nosa, policzków i żuchwy. Usta miały wyglądać pełno i gładko, często z satynowym lub błyszczącym wykończeniem.

Lata 2020 – naturalne piękno i pielęgnacja

Około 2020 roku akcent przesunął się z kryjącego makijażu na pielęgnację skóry. Coraz więcej kobiet inwestuje w zabiegi odmładzające, serum i kremy, a podkłady mają lekką formułę i półtransparentne krycie. Popularne stały się wielofunkcyjne kosmetyki, które można stosować na oczy, policzki i usta.

Ważną rolę odgrywa naturalny blask. Zamiast ciężkiego matu liczy się efekt zdrowej, promiennej cery, którą rozświetlacze jedynie podkreślają. W czasie pandemii, gdy twarz często zasłaniała maseczka, jeszcze większego znaczenia nabrały brwi i oczy. Delikatny, dzienny makijaż opiera się na lekkiej kresce, miękko zaznaczonym załamaniu powieki, konturowaniu z umiarem i naturalnym kształcie brwi.

Glow look oparty na zdrowej skórze zastąpił ciężki, matowy makijaż całej twarzy, tak charakterystyczny dla poprzedniej dekady.

Jak zmieniały się brwi i makijaż permanentny?

Brwi mają niezwykłą moc zmieniania wyrazu twarzy. Sto lat temu często je zamalowywano zupełnie, by narysować cienką, smutną linię wyżej. W kolejnych dekadach cienko wyskubane brwi wracały jak bumerang. Dopiero ostatnie lata przyniosły modę na naturalniejszy, szerszy łuk.

Od cienkich linii do krzaczastych łuków

Przez większość XX wieku cienkie brwi uchodziły za wyraz elegancji. Kobiety depilowały je do bardzo wąskiej kreski, co w dłuższej perspektywie często prowadziło do trwałego osłabienia włosków. Ciemna kredka lub cień służyły do tworzenia idealnie równych linii, niezależnych od naturalnego kształtu.

Z czasem wiele kobiet zauważyło, że tak mocno wyskubane brwi dodają lat i nadają twarzy srogi, nienaturalny wyraz. Gdy do mody wróciły krzaczaste, szersze brwi, trzeba było je “odbudować” makijażem lub zabiegami. Dziś coraz wyraźniej akcentuje się indywidualny kształt łuku, dopasowany do rysów twarzy.

Makijaż permanentny – od tatuażu do metody włoskowej

Początki makijażu permanentnego brwi były mało subtelne. Stosowano technikę cieniowania, która polegała na pokryciu skóry jednolitym kolorem, przypominającym tatuaż. Taki rysunek zostawał na lata, często nie nadążając ani za zmianami w modzie, ani za naturalnym procesem starzenia twarzy.

W kontrze do tego powstała metoda włoskowa, która imituje pojedyncze włoski i odtwarza naturalny łuk. Jej złoty czas przypadł na ostatnie lata, gdy wyraźnie wzrosło zamiłowanie do naturalnego efektu. Trwałość jest krótsza, ale estetyka znacznie bliższa prawdziwym brwiom.

Nowoczesne techniki często łączą różne sposoby pigmentacji. Mówi się wtedy o metodzie łączonej, w której część łuku rysuje się włoskami, a część subtelnie cieniuje. Dzięki temu można uzyskać efekt, który:

  • podkreśla kształt brwi bez efektu “markerem po skórze”,
  • wypełnia ubytki, a jednocześnie nie tworzy płaskiej plamy koloru,
  • dostosowuje intensywność do typu urody i gęstości włosków,
  • utrzymuje się około roku, stopniowo blednąc zamiast pozostawać zbyt ciemnym tatuażem.

Jakie brwi są modne dziś?

Obecnie najważniejsze są wypielęgnowane brwi. Kształt ma pasować do twarzy, a nie do jednego, narzuconego trendu. Lekko wyczesane włoski, subtelne wypełnienie cieniem, pomadą albo żelem i zachowanie naturalnej szerokości sprawiają, że rysy wyglądają łagodniej i młodziej.

W czasach maseczek to właśnie brwi i oczy zaczęły “opowiadać” więcej o emocjach niż usta. Stąd tak duże zainteresowanie zabiegami, które wzmacniają ich oprawę. Jednocześnie rośnie świadomość, że zbyt ostre krawędzie i dużo ciemnego pigmentu potrafią narysować na twarzy surowość, której nie ma w charakterze właścicielki.

Wystarczy lekko zaostrzyć krawędź łuku, by nadać twarzy mniej przyjazny wyraz – i odwrotnie, miękkie brwi natychmiast ją łagodzą.

Jak porównać style makijażu z różnych dekad?

Zmiany w makijażu dobrze widać, gdy zestawisz ze sobą różne dekady. Każda z nich stawia na inne akcenty i inne wykończenia. Z czasem niektóre elementy wracają, ale zawsze w trochę odmienionej formie.

Najłatwiej zauważyć różnice w trzech obszarach: ustach, oczach i brwiach. Proste porównanie pomaga zrozumieć, dlaczego dziś tak chętnie miesza się inspiracje z dawnych lat, zamiast kopiować jeden konkretny styl.

Okres Usta Oczy i brwi
Lata 20.–40. czerwone, często w kształcie serca, później pełne i zmysłowe cienkie, mocno wyrysowane brwi, pierwsze kreski eyelinerem
Lata 60.–80. pastele, później mocne kolory i błyski sztuczne rzęsy, kolorowe cienie, od cienkich do krzaczastych brwi
Lata 90.–2020 bordowe i brązowe szminki, błyszczyki, naturalne odcienie od cienkich brwi po naturalne łuki, smokey eye, konturowanie, glow

Dziś wiele kobiet świadomie sięga po elementy różnych dekad. Możesz połączyć czerwone usta rodem z lat 40. z naturalną, rozświetloną cerą i pełnymi brwiami w stylu współczesnym. Taka swoboda to efekt ponad stu lat zmian, eksperymentów i powrotów do dawnych inspiracji.

Redakcja foodnotes.pl

Nasz zespół redakcyjny z pasją zgłębia tematy urody, diety i zdrowia, by dzielić się z Wami rzetelną wiedzą. Staramy się przekładać zawiłe zagadnienia na proste porady, które każdy może wdrożyć w codziennym życiu. Razem odkrywamy, jak zadbać o siebie w sposób świadomy i przyjemny!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?